Przemek Bednarczyk Photography
piątek Listopad 24th 2017

Kategorie

  • Brak kategorii

Treści własne

Archiwa

huuuurrraaaa!!!!

Dzisiaj całą noc balowałem i to ostro, a powód był nie byle jaki. (a propos przed chwilą wstałem i dochodzę do siebie, a jak przyjadę dzisiaj do warszawy to imprezę trzeba powtórzyć)
Od razu zaprosiłem wszystkich znajomków z Wrocławia i piliśmy do rana oczywiście większość ja stawiałem, a dlaczego? Stało się, stało się coś w co kompletnie do tej pory nie wierzyłem. Co prawda nie jest to jakaś olbrzymia wygrana, ale jest spora. Wygrałem wczoraj prawie 10 tys. PLN w Toto-lotka, czy jak to się teraz nazywa Lotto. Dokładnie to wygrałem 9, 8 tys. I cieszę się niezmiernie, są to przecież pieniądze za totalne friko, a tym bardziej, że w lotka gram już z 5 lat, ale bardzo sporadycznie. Pieniędzy jeszcze nie odebrałem, zrobię to dopiero jutro, ale są one pewne, tak więc jeszcze raz cieszę się bardzo i zapraszam dzisiaj wszystkich znajomków z warszwki na impresskę do siebie, oczywiście ja stawiam. Bart, mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko :)))

wielka lista

Wczoraj było tysięczne notowanie Listy Przebojów Programu 3.
Należę do sporej grupy radiowych słuchaczy, którzy wychowali się na radiowej Trójce i jej Liście Przebojów prowadzonej przez Niedźwiedzia.
Wracaliśmy wczoraj z Tomkiem do Wrocławia, słuchając Tysięcznego notowania, śpiewając głośno stare kawałki m.in. „The Final Countdown” albo „Losing My Religion” i wspominaliśmy czasy, kiedy jako łebki słuchaliśmy Trójki.
Zacząłem jej słuchać dosyć wcześnie, bo już w 1986 roku. Pamiętam z tamtego okresu piosenki nagrywane na swój pierwszy magnetofon bez radia marki Grundig, którego mikrofon przystawiałem do innego radia i nagrywałem, oczywiście w domu musiała być wielka cisza, aby nie utrwalić niepożądanych dźwięków.
Wkrótce zainwestowałem w sprzęt no i pojawił się kabel do nagrywania, a następnie Radiomagnetofon marki Kasprzak. [cały biały, nikt takiego nie miał, ponoć miał iść na export, pewnie do NRD]
No i byłem na czasie. Na moich kasetach, a było ich wiele, utrwalone były kawałki, których słuchał wtedy cały świat…
U2, Europe, Depeche Mode, Marillion, Dire Straits, The Bolshoi, Madonna i wiele innych, których teraz już nie słucham.
W roku 1991 miałem chyba największą palmę związaną z listą, słuchałem każdego wydania od początku do końca, kupowałem gazetkę „Lista Przebojów” (ukazywała się przez jakieś półtora roku) no i prowadziłem pieczołowicie własne zestawienia moich ulubionych kawałków plus zestawienia najczęściej słuchanych płyt. [oczywiście na kasetach]

nie spać

Oczy na zapałkach.
Szyja ledwie utrzymuje ciężar głowy.
Filiżanka z kawą opróżniona po raz piąty.
W kuble trzy butelki po coca-coli.
Koncentruje się przede wszystkim nad tym by nie zasnąć,
A myślę głównie o tym by się wreszcie położyć.
Moje ostatnie noce, z doby na dobę stawały się coraz krótsze,
aż przekroczyłem granicę minimum czasu przeznaczonego na sen,
a przecież tak lubię spać.
Odpowiednio długi , spokojny sen, cóż za wspaniały sposób na regenerację sił.
Kolejna czynność obok picia i jedzenia bez której nie da się żyć.
Dobrze przynajmniej, że jestem najedzony, tym chętniej udałbym się na leniwą sjestę,
chociażby do ogrodu, który mam za oknem.
Pociesza mnie fakt, że już czwartek i weekend zbliża się wielkimi krokami.

 Strona 203 z 205  « Pierwsza  ... « 201  202  203  204  205 »